czwartek, 24 maja 2012

Chwalę się... a co...

Jeszcze do niedawna, wszystko było w pudłach,  upychane gdzie się da, najczęściej pod łóżko ;)
Powoli ogarnęłam i mam prawie wszystko pod ręką, stolik niewielki i najczęściej pracują przy nim ze mną moje córy (walka o klej, jakiś ścinek papieru to standard ;)
To mój mały świat, niewielki kawałek przestrzeni, lubię usiąść i coś stworzyć, relaksuje mnie to. Po prostu lubię to co robię :)


Tymczasem wybywam na zasłużony urlop...

5 komentarzy:

  1. Aaa zazdroszcze!pieknie i jak czysto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyjątkowo czysto, zazwyczaj panuje totalny chaos :)

      Usuń
  2. Bosko:) i cisza nikt nie marudzi, ze na stole ciagle jakieś rzeczy twórcze ;/ pozazdrościć i pogratulować tak tajnej pracowni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki kącik mi się marzy:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że masz takie hobby. Super! Pozdrawiam Cię koleżanko z podstawówki. I masz dwie córy. Brawo. A kącik świetny i ile miejsca wokół. W Warszawie trudno byłoby coś takiego zorganizować. Pozdrawiam serdecznie
    Kasia K kiedyś I :)

    OdpowiedzUsuń